|
Kursu nie robiłem.
Tak, grałem w piłkę po chorobie, nawet po ostrym sobotnim nocnym piciu, mimo że mecz zaczynał się już o 11 rano.
Wina Jaliensa bezdyskusyjna, piłkarski kryminał w tym przypadku. Jaliens musiał w tym przypadku leżeć na dupie i zasłanaić piłce drogę do bramki.
Jaliens wręcz cofnął się przy strzale Buzały.
Jeżeli byłbym trenerem to wziałbym sobie kilka kaset z meczami i zobaczył jak gra pseudo obrona Wisły Kraków. I zobaczyłbym że żaden obrońca nie ląduje na dupie.
Trener nie ma prawa przypuszczać tylko rzucić ....ą i wymagać od cyrkowców takiej formy obrony.
Jeszcze mam jedną sprawę, Garguła nie ma prawa już wystąpić w żadnym meczu Wisły Kraków. Nie dość że gra słabo to w dodatku uważa się za piłkarskiego geniusza. A jest słabym, przeciętnym ekstraklasowym cyrkowcem kopaczem.
Chodzi mi o sytuację z 43 minuty. Garguła jest nikim, cyrkowcem, więc nie miał prawa strzelać z pierwszej piłki bo jest słabym piłkarzem i tego nie potrafi. Miał obowiązek przyjąć piłkę, przyłożyć się i strzelić.
Panie Probierz, mecz kary dla Garguły i informacja prosto w twarz: Jesteś słabym kopaczem, więc masz obowiązek przykładać się do tego co robisz.
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez INZAGHI : 19.03.2012 o godz. 11:54.
-JM---- i Cię nie podrywam :/
- no dobra, uwodzisz, tak to się nazywa w kobiecym języku
-JM---- nieświadomie, albo odruchowo..
|