tofik napisał(a):

Dietetykiem nie jestem, ale bodajże po jakimś meczu od razu mieli pizze zamówioną i to z nakazu sztabu szkoleniowego 
Także może po dużym wysiłku od czasu do czasu można zjeść.
|
Jak Tottenham grał w Krakowie to po meczu, jacyś asystenci chyba z 20 kartonów Pizzy im wnosili do szatni
A co do powrotu piłkarzy; to co mieli kontemplować w Bełchatowie i rozważać przyczynę słabej dyspozycji do bladego świtu

Wykąpali się i pojechali gdy nas prowadzili przez około Bełchatowskie wsie
