Panowie, ale to doskonale pokazuje, za co mają sobie 'profesjonalizm' w naszym klubie. Mamy specjalistów ds przygotowania fizycznego, oni im gotują albo ustalają diety - odpowiednie dla sportowców. A oni jedzą takie rzeczy, których nie poleca się zwykłym ludziom, a co dopiero sportowcom. Panowie, którzy zajmują się kulturystyką i sportem dobrze wiedzą o czym mówie. Dlatego to nie jest problem trenera czy taktyki, ale tych grajków, którym wydaje się, że są w Wiśle na wakacjach i nie muszą sie starać na codzien.
Może jakaś oprawa? 'Lepsze kfc niż mistrz polski'
