BBudowniczy napisał(a):

Ja za to nie musze mieć dobrej pamięci, bo wczoraj widziałem zaangażowanie tych obcokrajowców (nie wszystkich oczywiście). Nie wiem czy skończyło by się na 0:2, być może byłoby 2:0. Brożek strzelił by 2 bramki, a nie posiadając w składzie Chaveza czy Jaliensa nie byłoby dania dupy przy golu Buzały
|
To był wpis odnoszący się do drugiej połowy drugiej połowy. Wcześniej nie było ani profesjonalizmu ani zaangażowania a drużyna wyglądała na zupełnie rozbitą.
A co do kiksu Chaveza. Mamy teraz słabszą parę stoperów niż za czasów Marcelo - Głowacki a tamci też co nieco mieli na sumieniu.
O słynnej zasadzie gry obronnej za czasów Kasperczaka "nie ważne, że nam strzelą gola i tak strzelimy wiecej" już nawet nie wspominam. Fakt, mieliśmy taką siłę ognia wówczas a większość pozostałych drużyn była zdecydowanie słabsza, że w 90 % meczów obrońcy mogli sobie spokojnie pozwolić na nonszalancką gre.