Devonish napisał(a):
|
FraMat ja rozumiem, że masz rozwolnienie na każdego innego niż Petrescu ale no k...a mać. Dajmy Probierzowi czas. Vide Fornalik w Ruchu...... Sezon stracony - walczymy tylko o PP, żeby chłopaki grały w Pucharach a nie w sparingach...
|
Nie.
Nie mam rozwolnienia na każdego innego niż Petrescu.
Maaskant też był fachowcem, lecz co z tego, skoro podczas kilku meczów jesiennych, gdy nic nie wychodziło i zbudowana pod naciskiem góry drużyna "na teraz", na przejście eliminacji LM, zaczęła przechodzić dołek, wszyscy stwierdzili, że z tego nic nie będzie?
Maaskanta, należało zostawić, jesli chciało się budować drużynę nie na jeden sezon, ale na lata. Ale do tego trzeba było czasu i zaufania dla holenderskiej dwójki fachowców. Pokazali, że na takie zaufanie i na taki czas zasługują.
Dzisiaj natychmiast rozpirza się to, co było przez nich mozolnie budowane i w efekcie cofamy się o kolejne lata w rozwoju.
Dajmy Probierzowi czas? To żarty?
Probierz może osiągnąć co najwyżej to, co Fornalik w Ruchu: zmusić ich do biegania i agresji. Na ligę polską moze wystarczyć, zwłaszcza, że wykonawcy są lepsi niż w Ruchu. Ale liga polska nie jest wyznacznikiem żadnego poziomu piłkarskiego. Kulturą gry już dzisiaj przewyższa nas Legia i Polonia.
Jestem za przywróceniem drogi fachowości, drogi profesjonalizmu, a nie uleganiu kaprysom właściciela i kibica, co jest wodą na młyn pseudofachowców z polskiej myśli szkoleniowej.
jova napisał(a):

|
"Podobnie broniłeś"? Raczej odwrotnie broniłeś. W przypadku Petrescu broniłeś jego kopaniny mówiąc, że taka piłka da nam sukces w Europie, bo ładna krakowska piłka to jest dobra na ligę.
|
Cały ten twój wywd podsumuję mleczkowym: obywatelu, nie p... bez sensu.
W przypadku Petrescu broniłem jego profesjonalizmu i wizji Wisły. Styl jaki próbował wsprowadzać Petrescu róznił się od stylu jaki próbował wprowadzać Maaskant.
Jednak obydiwe te wizje rózniły się od chorych wizji polskiej myśli szkoleniowej jednym: miały sens.