pikey napisał(a):

Rozumiem rozgoryczenie, wszystko co udało się w tym sezonie osiągnąć - zostaje zanegowane w jednej chwili.
Ja będę na pewno z sentymentem wspominał lato 2011- eliminacje do Pucharów- 5 zwycięstw z rzędu, walka do ostatnich minut o awans do LM z rewelacją tegorocznych rozgrywek, a po drodze- pewny awans do LE.
I zamiast Levadii i Karabachów- mieliśmy mecze z Fulham, Twente, czy Standardem.
Krótko mówiąc - Wisła znów w tym sezonie naprawdę zagościła w piłkarskiej Europie.
Nie uważam np Stana za nieomylnego, ale skład na walkę o Puchary zmontował odpowiednio wcześnie, by trener miał czas zgrać zespół przed pierwszym meczem, bądź co bądź przyszli zawodnicy już ograni w Europie,nie musieli ,,zbierać doswiadczenia" i ,,płacić frycowego" w pierwszych meczach ze Skonto.
To wszystko zaprocentowało później.
Bilans Holendrów w Wiśle? Mistrzostwo Polski, niewiele zabrakło do awansu do LM, pewny awans do LE i nienajlepszy sezon w Lidze w tym roku.
Moim zdaniem osiągnęli sporo w krótkim czasie i nie jakimś olbrzymim nakładem środków, zasługiwali na większy kredyt zaufania.
|
Holendrzy mieli inny punkt widzenia ,niz my tutaj w zapyziałej lidze pilkarzy udajacych ze w pilke grac potrafia.
Przyznam ze z nimi wiazalem duze nadzieje ,ze zmieni sie Wisla,ze Cupial nabierze innej wizji i nastawienia
jednak dalsze losy Maaskanta i teraz Valckxa,to kubel zimnej wody na glowe
Juz widze łysego,Kapke i innych tego typu,to jest dopiero nowa wizja Wisly.Brawo Cupiał!!