FraMat napisał(a):

Nie.
Ale nie podejmę się wyjaśniania. Czyniłem to już wielokrotnie (szukać w archiwum) i nic nie poradzę na ślepotę niektórych (a raczej większości) kibiców.
Podobnie broniłem Petrescu gdy 90% tego forum jechało po nim jak po burej suce i chciało zwolnienia a potem cieszyło sie, gdy go wylano.
Teraz 90% z nich chciałoby Rumuna w Krakowie.
Za późno.
Nie porównuję w tym miejscu Petrescu z Maaskantem. Każdy z nich miał inną wizję Wisły.
Ale miał i wiedział co robi i wiedział, że trzeba na efekty poczekać.
I że z polskiego, leniwego g... nic się nie ukręci.
Pod wodzą dyletanta Probierza i innych produktów PMŚ nie ma wizji, chyba że wizja szybkich pieniędzy od wujka Cupiała.
Nadal pozostaję w żałobnych barwach w awatarze i w podpisie.
|
Może Maaskant miał wizję Wisły. Tak mówił, twierdząc, że będzie ją wpajał zawodnikom do momentu, w którym oni to skumają i zaczną grać piękną europejską piłkę. Nie zdążyli zrozumieć. I nic nie zwiastowało tego, że to pojmą. Większości meczy pod wodzą Maaskanta jesienią nie dało się oglądać. 'To nic ze pół drużyny gra chujnie, poczekam ze zmianami do 80 min, wszak jest 0-0'.
A co do ukręcenia czegokolwiek z g... to każde g... jest takie samo. Czy z Bałkanów, Ameryki Środkowej czy Południowej.
OK, może Probierz jest bufonem, dyletantem etc. Ale jakos jednak piłka jest 4 razy w siatce rywali w meczu wyjazdowym.