|
Grzechem Probierza w tym meczu było, że zaczął modzić z jednym napastnikiem. Zamiast wyjść 442 i sklepać Bełchatów wróciliśmy do męczenia buły jednym napadziorem rodem z ery Maskampa. Jak wszedl Genkov od razu zdominowaliśmy mecz i zaczęliśmy kreować sytuacje.
. .
|