Ogryzek napisał(a):

Jeśli nie wybiegamy, nie wywalczymy agresywną grą 3 punktów w Bełchatowie - to ich nie dostaniemy za darmo od GKS. Bo na umiejętności nasze czysto piłkarskie z tymi "gwiazdami" (z drobnymi wyjątkami) nie mamy co liczyć. Piłkarsko nie jesteśmy lepsi wiele od Bełchatowa. Pozostaje walka, walka, walka.
Czyli siermiężna kopanina, może jak się cudownie wyleczy Melikson coś zrobi, a tak siermiężna walka o 3 punkty.
Sam jestem ciekaw jak po ciężkim meczu w Poznaniu będziemy jutro wyglądać.
|
Całkowicie dla mnie niezrozumiałe podejście piłkarzy Wisły, które kiedyś rzeczywiście występowało. Jeszcze jak mieliśmy drużynę, która faktycznie umiejetnościami biła resztę ligi. Wtedy to podejście było przyczyną straty podejrzewam..80-90% straconych punktów.Reszta to jakiś pech czy zbieg okoliczności

Dzisiejsza Wisła raczej tak nie myśli, a jak w szatni myślą, że wygrają, bo są lepsi umiejętnościami, więc i tak wygrają, to znaczy, że z głowami coś u nich nie tak. Tak to sobie mogła myśleć Wisła Kasperczaka, nawet jak kogoś zlekcewazyli to rzadko kiedy się to na nich mściło. No ale nawet na nich też się w końcu zemściło. W jakichs Wodzisławiach czy z Tbilisi.