Zaczynam myslec ze jednak Skorza nie zlamal tradycji i... zawalil przygotowania zimowe
Na 5 meczow w ekstraklasie Legia w 4 grala totalna pyte (Gornik, Lks, Podbeskidzie, Polonia) przy czym ten jeden mecz w ktorym zagrala dobrze to byl mecz ze Slaskiem ktory nie dosc ze obecnie dostaje od 2-ligowcow, to w meczu z owa Legia sam sprezentowal pierwszego gola.
Sam sobie Skorza winny. Legia gra bez napastnika bo Ljuboja sie cofa. Mimo tego, 2 krotny krol strzelcow ligi greckiej, grzeje lawke. Zaczynam podejrzewac ze sklad w Legii ustala... Ljuboja

A tak juz calkiem serio, to akurat dla mnie wyniki Legii juz wisza od dawna. Na MP szans nie mamy zadnych, Slask tez nie, takze to czy MP bedzie Legia czy Polonia (czy ktos tam jeszcze) to mi lata mowiac szczerze... Ale pewnie bedzie ta Legia. Graja tak jak my rok temu. Oczy od ogladania bola, ale punkty ciulaja. Cos czego inni robic nie robia...
Co do poziomu ligi... ja jednak uwazam ze jest wyzszy.
O poziomie ligi swiadcza puchary, czy to nam sie podoba czy nie. I w tych pucharach idzie nam ostatnio dobrze. W ostatnich 4 latach sredio 1 zespol na wiosne.
Dlaczego wiec to wrazenie o slabszym poziomie? Z jednego powodu. Kiedys ta liga nie byla slaba (jak jest teraz) ta liga byla katastrofalna (chodzi mi szczegolnie o srodek i dol tabeli). To znaczy bylo od groma zespolow ktore nic nie umialy, nawet bronic na jakims minimalnym poziomie. Wystarczylo kilka "dzid", 3 proste podania i sie stwarzalo zagrozenie pod bramka. Teraz juz tak nie jest, dol tabeli sie podciagnal jesli chodzi o defensywe co sprawia ze juz te kilka dzid i 3 podania nie wystarcza.
Nie wystarcza na praktycznie zaden zespol (no, nieliczac 2-3 outsiderow typu cracovia). Ale co sie nie stalo? Ano poprawila sie defensywa, ale nie ofensywa (tu juz "praw fizyki" nie oszukasz, nie ma lepszej techniki, nie ma lepszej ofensywy) co powoduje ze jest teraz od groma meczow przy ktorych sie zasypia.
Prosta sprawa, ofensywa jest na tym samym poziomie co kiedys, defensywa poszla w gore, to tak to wyglada ze polowa meczow wyglada jak... bicie glowa w mur...