a ktoś gdzieś porównał? jakie to pisowskie, wkładać do brzucha dziecko ...
Cytat:
Według Tuska, aby przeprowadzić deregulację zawodów, nie trzeba zmieniać konstytucji, jak chce tego PiS.
- Prezes Kaczyński powiedział, że potrzebna jest zmiana konstytucji, aby wprowadzić deregulację zawodów. Ja mam inne zdanie w tej kwestii, ale jeśli to miałoby pomóc w deregulacji zawodów, w uwolnieniu rynku pracy od tych korporacyjnych ograniczeń, to ja jestem gotów spotkać się nawet z diabłem, a co dopiero z Jarosławem Kaczyńskim - powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie.
W ocenie premiera "Polska jest wystarczającym uzasadnieniem, żeby spotykać się z ludźmi, nawet jeśli ich nie lubimy".
Na początku tygodnia Tusk zaprosił Kaczyńskiego na spotkanie w sprawie deregulacji zawodów. W odpowiedzi Kaczyński uznał, że merytoryczne rozmowy w tej sprawie powinien prowadzić minister sprawiedliwości i powołany przez PiS zespół ds. deregulacji.
- Nie rozumiem prezesa Kaczyńskiego, jak on może funkcjonować w życiu publicznym, uznając, że spotyka się wyłącznie ze swoimi partyjnymi towarzyszami, ale jest to jego wybór. Trudno, my musimy iść dalej i swoje robić - powiedział premier.
Tusk zapewnił, że nie ma żadnego problemu, aby rozmawiać i spotykać się z Kaczyńskim, choć - jak podkreślił - nie jest to jego upragnionym zajęciem.
Premier poinformował także, że zaproponował ministrowi sprawiedliwości Jarosławowi Gowinowi, aby przyjął propozycję w sprawie spotkania z zespołem ds. deregulacji PiS. - Tu nie będziemy się obrażać nawet na złe maniery. Bardzo mi zależy na tym, aby uzyskać większość w parlamencie na rzecz tych rozwiązań, które nie są proste, jak widać po pierwszych reakcjach niektórych korporacji. Jeśli to będą głosy PiS-u, to nie będą przez to mniej warte - powiedział Tusk.
Do spotkania szefa resortu sprawiedliwości i zespołu PiS dojść ma w poniedziałek.
|
dobrze powiedziane.