Wyświetl pojedynczy post
Lukasz
Senior Member
 
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1340
Stary 16.03.2012, 01:31
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Kontakty menedżerskie zakładają też wykonywanie zapisanych w nich "planów". Nie wypełnienie takowego planu może łączyc się z automatyczna dymisja która zarząd przyjmuje lub nie.

A czemu taki zapis? Po to aby nie wpłacać kasy do końca kontaktu a zostawić sobie furtkę na kasację delikwenta.

Co do wywiadu z byłym prezesem, dla mnie osobiście jest to osoba dzięki której mecze oglądamy na nowoczesnym stadionie a nie w ruderze. Jeden i drugi mówi o tym samym, o błędach jakie były i są popełniane ale mówią i o ludziach, o ich klasie lub zupełnym jej braku.
No mniej więcej ale nie do końca. Dymisja jest ze strony podwładnego (Prezes składa na ręce Przewodniczącego Rady Nadzorczej) a odwołanie jest ze strony nadzorcy (jedynie Rada na walnym zgromadzeniu odwołuje Prezesa - nie może odwoływać go zapis w kontrakcie). Mógł więc spokojnie trwać sobie na stanowisku do monumentu odwołania przez Cupiała.

Przeważnie kontrakty są konstruowane w ten sposób aby strona która zrywa albo kończy współpracę była odpowiedzialna za niedotrzymanie umowy. Nie wierze ze kontrakt był tak skonstruowany aby Basałaj dostał większa kasę w momencie poddania się do dymisji. To byłby absurd i działanie na niekorzyść spółki co podchodzi pod paragraf (odpowiada za kontrakt Rada Nadzorcza).

Plany mają to do siebie ze wiążą się stricte z czynnością i datą jej realizacji. Data realizacji planów dla Prezesa to koniec kadencji, gdzie automatycznie traci mandat do wykonywania swoich czynności. Basałaj formalnie miał jeszcze czas na realizacje swoich planów.

A co do byłego Prezesa - wierzysz ze były dyplomata nie pierdzi na słodko? Myślę ze to jest własnie tak słodkie ze Basałaj mógłby się uczyć.
Powód: Składnia.
Ostatnio edytowane przez Lukasz : 16.03.2012 o godz. 01:39.
Odpowiedz cytując