|
Ale pitolicie... Obecnie LM i LE to 80 druzyn. Po reformie beda jedne rozgrywki i 64 druzyny. Mowiac inaczej, "wywalamy" tych 16 najslabszych co by poziom LM nie zszedl na podworkowy, i gramy. A bogaci? A bogaci ile maja razem druzyn w fazach grupowych europejkich pucharach? 6,7, a czasami 8. No to pewnie beda mieli tyle samo, tyle ze w tej LM z 64 zespolami.
Dla nas jako klubu to niekorzystne bo te najgorsze druzyny z 80 ktore graja w pucharach to sa wlasnie takie kluby jak Wisla, bez bazy, bez pomyslu i bez wizji. Ale dla klubow z naszej polki finansowej ktore maja pomysl i wizje ta zmiana niekoniecznie musi byc na gorsze. Z jednej strony o zakwalifikowanie sie bedzie trudniej, ale z drugiej strony bedzie wieksza kasa niz np. w LE.
*Choc ja osobiscie wolalbym by zostalo tak jak jest. Czyli LM w obecnej formie i LE w obecnej formie. Dlaczego? Ano dlatego ze ta zmiana praktycznie wyklucza trofea europejskie dla "maluczkich". Zawsze takie kluby jak Braga przy odrobinie szczescia i przy sprzyjajacych wiatrach moga o to trofeum w mniejszym lub wiekszym stopniu powalczyc (final w tamtym roku). Po reformie nie bedzie takiej mozliwosci. Finaly i polfinaly zawsze beda rozgrywane miedzy "wielkimi".
|