rafkur napisał(a):

Jak trafimy na Legię to też nie ma dramatu bo w Polsce standardem jest "my wam ligę wy nam puchar" a jak nie trudno się domyślić oni do końca będą walczyć o mistrza - w odróżnieniu od nas chyba raczej.
W klubie wraca stare ciągle poparte szarą eminencją Kapka więc układ dość prawdopodobny.
|
To by było dobre

, bo tak jak nam przyjdzie walczyć 'po sportowemu' to czarno to widzę.
Ale najpierw to trza przejść Amike - przy obecnej naszej grze to szanse nadal oscylują gdzieś tak na poziomie 50 procent, przy 1-0 to trochę więcej.
Mecz u siebie nie jest żadnym atutem, do tego gra wygląda tak że wynik jest kwestią jedynie przypadku