|
Gdyby miasto/gmina nie była obciązona kosztami pensji, premii oraz podwyżek dla nauczycieli to na pewno sprawa by zupełnie inaczej wygladała i byłby relatywnie o wiele więcej więcej pieniędzy na oświatę. Państwo sprytnie te koszty jakiś czas temu przerzuciło na gminy i one teraz sie musza martwic. W praktyce srodki nie wystarczaja na opłacenie nauczycieli i szkoły.
Protestowac trzeba ale pod Urzedem Rady Ministrów w Warszawie.
Półśrodki owocują ćwierćrezultatami
To z racji Cracovii i Wisły, na poziom tych drużyn nie ma chyba rady, wieszcz nawet stojąc na rynku, mruczy: Dziady, Dziady. L.J. Kern
|