|
Niezły kwiatek, Melikson udaję kontuzjowanego bo chce odejść.
Niestety ale tak jest z dobrymi zawodnikami jest najczęściej tak, że jak gdzieś zaczyna podwijać mu się nogą coś mu nie wyjdzie dostanie kontuzji to ożywa chórek ekspertów "A nie mówiłem on wcale nie jest taki dobry" "hurra znaleźliśmy defekt Meliksona"
Maraszałek nie może aż przestać klepać w klawiaturę tekstów typu: "Melikson i tak nic nie gra w tej rundzie"
Nawet mimo tego, że jako jedyny piłkarz ma w tej rundzie już 3 bezpośrednie asysty.
Maor nadciągnął mięsień dwugłowy uda z tego co pamiętam tak brzmiał komunikat, z tego co potem było mówione Melikson zagrał w meczu z Lechem na własne ryzyko, kto widział jego rozgrzewkę ten widział że łapał się za udo wykonując sprinty sprawdzając czy wszystko jest OK. Podczas meczu z Lechem również można było zaobserwować, że Maor nie rozpędzał się w tym meczu do swojego maximum.
Mamy w tym klubie zawodników którzy nie są wstanie przebrnąć przez okres przygotowawczy bez urazu, a nie szkaluję się ich tak jak Maora który ma dopiero drugą kontuzje w tym kubie, nawet nie z racji swojej postury co po po prostu ponad przeciętnej szybkości Maor notorycznie styka się z murawą. Już nie wspomnę że niektórzy piłkarze odsuwają się metr od zawodnika kiedy może dojść do starcia.
Ja życzę Maorowi jak najlepiej, upatruję w nim kogoś na kim Wisła zarobi nie tylko dobre pieniądze, jest to ktoś o kim może być troszeczkę głośniej w topowej lidze.
W kwestii urazów to bardziej niepokoi mnie sytuacja z Marko.
|