Arapaho napisał(a):

|
Ten "Pan Prezes" i poprzedni mogli ruszyć dupę i się zainteresować budową stadionu który potem ma zapełnić. Od jego wyglądu zewnętrznego - po funkcjonalność. A nie po zakończeniu budowy płakać że to za małe, tamtego nie ma, a wygląd jak po II wojnie. Wiele rzeczy można było poprawić w trakcie budowy o czym była mowa przez lata nawet na tym forum- w odpowiednim temacie
|
Nie rozśmieszaj mnie. Stadion już wtedy stał. Tu masz galerię jak zmieniał się stadion, sam sobie poszukaj tej z momentu kiedy Basałaj przychodził.
http://www.wisla.krakow.pl/pl/budowa_stadionu/
Na tym etapie to możesz sobie przeprojektować ścianki działowe. Pod warunkiem, że zapłacisz za zburzenie tych, które tam już stały.
Chcesz kogoś obarczyć winą? Proponuję Wisłę Kraków i Cupiała. Podpowiedź - w czasie kiedy stadion był ostatni raz przeprojektowywany (bo Majchrowski liczył na Euro 2012) w klubie prezem był Wilczek. I to był jedyny, funkcyjny pracownik tego klubu, a dla klubu to była ostatnia szansa żeby coś z tego projektu uratować. Wszyscy inni pracownicy (włączając sprzątaczki) zostali zwolnieni kiedy klub zaliczył kolejną wtopę w pucharach.
Ot Cupiał dostał kolejnej amby... jak widać nic się nie nauczył do dziś.