Ta cała saga o lodzie o ogniu podobała mi się tylko do Nawałnicy mieczy. Ucztę dla wron zmęczyłem 1 tom i Tańca za smokami też pierwszy tom, a jak pomyślę, że mam wracać do 2 tomu uczy( aby zachować kolejność wydarzeń) to mnie skręca. Dla mnie od uczy dla wron to po prostu nuda. Po za tym czytałem kiedyś wywiad gdzie autor mówi, że sam jeszcze nie wie czy ukończy sagę, a była to odpowiedź na zarzuty czytelników odnośnie długich odstępów czasowych między tomami.
Już bardziej czekam na kontynuacje "Pana lodowego ogrodu" Grzędowicza
PS.
Bardzo fajna stronka o książkach to:
http://lubimyczytac.pl