No coś o braku kasy na prąd kiedyś mi się obiło o uszy. Basałaj w końcu podjął męską decyzję i podał się do dymisji, tylko czemu tak późno skoro podobno od początku pracy miał biedaczek pod górkę. To za co on właściwie odpowiadał oprócz bycia figurantem? Może w ogóle zlikwidować stanowisko prezesa - jedna niepotrzebna pensja mniej a i tak nic nie może zrobić
