|
Jestescie naprawde zabawni. Przyznam szczerze. Okej, zle rozegralem ta "partie", nie dalem "dokumentacji", czyli, wachajacego sie nie bylbym w stanie przekonac tym co napisalem.
Na czym wasza smiesznosc wiec polega? Na tym ze robicie dokladnie to samo, czyli sami nie potraficie nikogo przekonywac, bo wasze argumenty sa rownie slabe i chaotyczne, nie podparte zadna "dokumentacja" (tak, przyznaje, to samo co ja...). Tymczasem wam sie wydaje ze problem zostaje omowiony, ze dowiedliscie swoich racji. Gowno dowiedliscie. Tylko tyle ode mnie.
|