|
Czasami się zastanawiam czy to początek, środek czy koniec społeczeństw multikulti.
Z jednej strony Merkel czy inny Sarkozy przebąkują, że to nie wypaliło, z drugiej nic kompletnie się z tym nie robi. Kumpel na stałe mieszkający w reichu twierdzi,że dopływ Turków jest praktycznie niezmienny, dzielnice Berlina (niektóre oczywiście) są zamieszkiwane w całości przez Turków.
Niech jeszcze w ramach większej tolerancji na kontynent napłynie nadwyżka Hindusów, Pakistańczyków i Persów a Holendrzy z nostalgią będą wspominać polskich pijaków i złodziei.
|