gigant napisał(a):

|
Dla mnie Bednarz od czasów Legii jest "łysym ch.ujem" i tak juz pozostanie. Nie mam jakichś złych odczuc z nim związanych ale tak mi się zakodował. Oczywiscie do łysych jako tych wybrakowanych nic nie mam.
|
Jak zobaczyłem newsa o Bednarzu, to od razu mi się skojarzył z Gigantem i ksywką, którą operował w stosunku do niego za poprzedniej kadencji łysego w Wiśle

Łysy ch.j strickes back

)))))))))))))))))
Odnośnie Stana Valckxa mam mieszane uczucia - nie wiem naprawdę czy zakończenie z nim współpracy, to będzie odpowiedni ruch na tym etapie, czy może jeszcze należałoby jeden sezon mu dac szansę

? Tak naprawdę jego polityka jest trudna do ocenienia, bo nie dysponował przez te 1,5 roku odpowiednimi środkami i wolną ręką w podejmowaniu decyzji... A z pustego wiadomo - i Salomon nie naleje....
Znalazł Maskanta, który z jednej strony zdobył mistrza, ale w stylu takim sobie i w sezonie, kiedy nie było konkurenta realnego -bo cała czołówka się kopała po czołach prędzej czy później. Z drugiej strony im dalej w las, tym gorzej - styl gry wręcz tragiczny dla kibiców Wisły przyzwyczajonych do ofensywnej gry, zwłaszcza z ligowa konkurencją.
Transfery ? Zostawia raczej po sobie zgliszcza - bo drużyna jest do budowania od podstaw, a fundamenty pod to są słabe.
Transfery ? Zaczął kiepsko (Branko, Bukhari). Później miał najlepszą rundę pod tym względem (strzał w 10-kę z Meliksonem, Genkov i Pareiko, którzy zbyt perspektywiczni nie byli i kaliber dużo niższy - ale w rundzie wiosennej mieli swój ewidentny wkład w zdobyciu mistrzostwa). Sivakov się przydał - ale wypożyczenie na rundę było bez sensu - jeśli z góry szanse na wykup były mizerne. Już lepiej było stawiać na Wilka czy Gargułę. Jaliens to była pomyłka, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego wiek i kwotę kontraktu (nie zmienia tego faktu parę ostatnio lepszych meczów). Z tej mąki już chleba nie będzie.
Po zdobyciu MP z transferami była już równia pochyła. Tragiczny Lamey (dobrze, że tylko na rok). Bezsensowne powtórki z rozrywki z Sivakowa - w postaci Bitona, a także Nuneza. Działania nastawione na krótkotrwały efekt - jednak wobec jego braku, stanowiące prawdziwy problem w temacie konstrukcji drużyny. Jovanovic nie kosztował fortuny, kontrakt długoterminowy - może jeszcze coś z niego bedzie, ale póki co rewelacji nie ma .... Na ten sezon co najmniej lepszy pewnie byłby Baszczu - który dodatkowo mógłby załatać inne dziury w defensywie. Sprowadenie spowrotem Diaza, zamiast prawdziwego lewego obrońcy, w dodatku na podobnej zasadzie co Bitona i Nuneza, to moim zdaniem prawdziwy sabotaż.
Natomiast ostatnia przerwa zimowa i impotencja transferowa, przy widocznej nawet dla ślepca konieczności załatania kilku ogromnych dziur kadrowych, to już gruby skandal. Jeśli to było narzucone przez górę czy Basałaja,to Valckx powinien się podać do dymisji i powiedzieć to wprost. Jeśli wybrał drogę opowiadania bajek ("mamy wystarczająco mocny skład na MP") żeby spokojnie dotrwac do końca kontraktu, to nie żal mi jego odejścia, bo znaczy to tylko, ze nie ma żadnej siły przebicia - a figuranci z wysokim kontraktem nie są w tym klubie potrzebni.
Bednarz Ameryki nie odkryje, ale jest osobą zorientowana w realiach polskiej piłki, w dodatku sprawdził juz sie w Wiśle w roli strażaka. Czy wyciągnie wnioski ze swoich błędów popełnionych poprzednim razem ? OBY!