riv napisał(a):

|
No i ostatnia ostoja profesjonalizmu w Wiśle właśnie poszła kolokwialnie mówiąc się jebać - wracają testy grubasów z Afryki, wraca wydawanie grubej kasy bez głowy, wracają czasy zatrudniania zawodników wciśniętych przez managerów...czyli w klubie po staremu.
|
Hahaha to się uśmiałem. A to one odeszły? Coś słabą masz pamięć, ostatni grubas to Bokuhari a był jeszcze Branco ten to pocieszny dopiero. Teraz mamy demona prędkości Lameya i napastnika, który nie strzela goli Genkova. A wszystkie te kaleki mega przepłacone. Ja tu wielkiej różnicy między Stanem a Bednarzem nie widzę. Ten średni i ten średni.