|
Problem polega na tym, że Biton od pewnego czasu już nie strzela. Gaz się skończył i obecnie wystawiając Davida do ataku pozostajemy z zupełnie bezproduktywnym napastnikiem z przodu. W takiej sytuacji już wolę żebyśmy grali Genkovem, bo jemu czasem uda się przytrzymać piłkę i odegrać koledze.
W Poznaniu nie liczę na wiele. Spodziewam się brzydkiego meczu, w którym nasz atak będzie się opierał na długiej piłce do napastników.
|