Drozd napisał(a):

|
Co ty bredzisz? Dwa okresy przygotowawcze? Może 10 lat? Przyszedł koleś do drużyny która potrafiła utrzymać sie przy piłce ale nie stwarzała okazji i w dwa tygodnie rozpiepszył wszystko. Zawodnicy zderzają się głowami, kultura gry przypomina naparzanki z C klasy. Bramek jak nie było tak nie ma, a tu słyszę że potrzeba dwa okresy przygotowawcze. Moskal w dwa tygodnie wygrał ze Śląskim na wyjeździe i zrobił awans w LE. Widac było myśl w grze. Michał "afera" Probierz obiecywał brak rewolucji a Wisła wygląda jak Rosja w 1919.
|
Nie przesadzajmy z Moskalem. Do składu wróciło wtedy po prostu kilku kluczowych zawodników i gra zaczęła trochę lepiej wyglądać. A mecz we Wrocławiu Śląsk przegrał na własne życzenie... Leńczykowi zachciało się udowodnić, że jego drużyna potrafi dyktować warunki gry i... stało się, bo z kontry potrafimy nadal grać całkiem nieźle.