|
Mecz w Lubinie był pierwszym w rundzie, wygrywaliśmy na wyjeździe i gdyby nie trampkarski błąd obrońcy pewnie byśmy wygrali. Dodając do tego pierwszą bramkę którą zap.... bramkarz cieżko ten mecz oceniać z punktu widzenia gry samej w sobie. A że ty widziałeś murowanie bramki to co ja Ci poradzę? "Murowanie" się zaczęło jak wszedł Biton który nie potrafi przyjąć piłki więc momentalnie zaczęli z nami jechać.
Od tego jest trener żeby wtłuc jednemu z drugim do głowy że bez ryzyka bramki się nie strzeli. I nauczyć co ma robić reszta kiedy mający okazję na stworzenie sytuacji ryzykuje. Ale do tego potrzeba czasu, czyli meczów rozegranych, na treningu tego nie wypracujesz. Moskala wykopali po dwóch meczach, wcześniej zabierając mu jedynego zawodnika który wnosił trochę szaleństwa.
A kto Ci powiedział że trzeba być Barceloną żeby grać jak Barcelona? Garguła Jirsak czy Nunez nie potrafią kopnąć po ziemi celnie na 10 metrów, czy zap.... ile sił w momencie straty? Bez przesady do ch..... Nasi mogą mieć problemy z taka grą kiedy będzie lepszy przeciwnik, ale w lidze powinni starać się klepać każdego.
Wiadomo że nie trener jest najważniejszy, ale prawie najważniejszy. W tym sensie że musi wiedzieć czego chce i potrafić to wyegzekwować. Żeby mógł to zrobić musi mieć na ławie ludzi porównywalnych do pierwszoplacowych, żeby w razie jak któryś delikatnie mówiąc gra słabo, mogł go posadzić na ławie i wpuścić ambitniejszego. Jeżeli znów bedziemy mieć żelazną 11 to dostaniemy w pałę jak z Tbilisi za Kasperczaka.
ps. Mecz w Gdansku to była profanacja gry w piłkę. My kopaliśmy do przodu i Lechia też kopała do przodu nikt nie biegał, nie było skracania pola gry po prostu pacanówka z okręgówki. Gdzie ty widziałeś pressing? To ze napastnik stoi pod obrońcami, a ci widząc go kopią do przodu byle dalej, a po drugiej stronie sytuacja sie powtarza to zaręczam Ci nie jest gra pressingiem.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 11.03.2012 o godz. 15:35.
|