Drozd napisał(a):

Ale jak masz posiadanie piłki i strzelisz bramkę to kończy się 3:0. A w sytuacji kiedy kopiesz na aferę i strzelisz bramkę to zaczyna sie murowanie i bronienie wyniku. Nie oddawalismy strzałów bo grając piłką okazja do stworzenia sytuacji pojawia się często ale na krótko i w tym krótkim momencie trzeba zaryzykować i ja wykorzystać. Czy to prostopadłym podaniem czy dryblingiem czy zagraniem i wyjściem na klepę. W akcji bierze udział wielu zawodników więc wielu ma blisko do asekuracji. Popatrz jak gra Barcelona. Kiedy maja piłkę jest gra bez piłki wychodzenie na pozycje itd, ale jest to robione w tempie niezbyt wyśrubowanym. Utrzymuja się przy piłce bo kazdy pokazuje się do gry i zawodnik z piłką ma wiele opcji. Skuteczność zależy od precyzji kierunku i siły podania, a nie szybkiego biegania. Barcelona zaczyna szybko biegać dopiero wtedy kiedy piłkę traci bo wiedzą że będąc w siedmiu na połowie przeciwnika nie mogą po stracie dać się mu rozpędzić. Jeżeli koleś ktory przejmie piłkę dostanie czas na dokładne podanie czy miejsce na rozpędzenie sie Barcelona tez płynie. Tyle ze oni o tym wiedzą i podejmują takie ryzyko, bo korzyści wynikające z posiadania piłki są dużo cenniejsze.
U nas jak zwykle po najmniejszej linii oporu, a nóż się uda. Minimalizm, lenistwo i prostactwo. Kto będzie kupował bilety na taką kopaninę? Jak będę chciał taką oglądać to pójdę sobie na Clepardię.
|
Nic dodać, nic ująć.
Kaziu jest na tyle inteligentny, że musiał widzieć zbyt cofnięte ustawienie formacji ofensywnych i zapewne już nad tym pracował. Tak jak pisałem, przypuszczalnie 2-3 mecze i mogła być ładnie oraz co ważniejsze efektywnie grająca drużyna.
Probierz jest chyba takim nowoczesnym Lenczykiem, z dyscypliną jak niegdyś Polonia Wdowczyka. Niestety jest to dalej PMSz...