Wyświetl pojedynczy post
Elendil
Senior Member
 
 
Od: 01.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#609
Stary 11.03.2012, 01:05
Drużyna owszem, grała płynnie, ale na swojej połowie. Bo gdy piłka przechodziła linie boiska dzielącą je na pół, to następowało całkowite pomieszanie zmysłów i myśli "komu by tu zagrać, by tego nie zepsuć". No i najczęściej psuli.

Panowie, nie róbmy jaj. Chcecie się bawić w Barcę, w krakowską piłkę, w sto podań przed akcją, ale k... z kim? Melikson ma podawać sam do siebie? Z tym składem takie zabawy przynoszą tylko kontrę dla przeciwnika i 1:0 w plecy. Z tym co mamy trzeba prostych sposobów: stałe fragmenty + prostopadłe podania by ciułać punkty na puchary, czy też zdobyć PP. Po letnim okienku transferowym, gdy p. Cupiał sypnie groszem, będzie sobie można mówić o "wyższej kulturze gry". A jak nie sypnie, to się przyzwyczajcie do takiego stylu gry, odreagowując swoje nerwy oglądaniem LM.

PS. Już nie mówiąc, że tym co graliśmy, z tymi zawodnikami, nasza taktyka była tak prosta do skontrowania, że śmiech. Przecież my nie oddawaliśmy strzałów, więc wystarczyło po prostu przeciwnikowi być w okolicy swojego pola karnego i czekać na kolejne nieudane zagranie albo kiepsko wykonany stały fragment, mieć 2-3 zawodników do kontry i robili znacznie groźniejsze akcje od nas.
Ostatnio edytowane przez Elendil : 11.03.2012 o godz. 01:12.
VIVA LA WISŁA

Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
Odpowiedz cytując