|
Nie podobała się klepka Kazia to mamy kopaninę Probierza.
Kazek został wylany w najgorszym momencie, bo drużyna zaczynała coraz płynniej grać. Niewykluczone, że w kolejnych meczach skutkiem wysokiego posiadania piłki doszła by większa ilość sytuacji bramkowych. Z resztą mało który przeciwnik wytrzyma kondycyjnie jeżeli rywal "oklepuje" go przez 90 minut.
Oczywiście trudno oczekiwać od Probierza cudów po tygodniu pracy, niemniej mam duży znak zapytania w kwestii czy to aby nasz zbawca. Sama dyscyplina i spinanie się ponad stan na każdy mecz wcale nie musi oznaczać sukcesów, zwłaszcza w Europie.
Obawiam się, iż się pogrążamy w ligowej szarości, a jak tak dalej pójdzie to może być nawet problem z pucharami...
|