|
Zastępowanie jednego słabego trenera drugim słabym trenerem, długofalowo nic nie zmieni, nie da "mocnych" wyników i niczego nie uzdrowi. Wszędzie na świecie.
Probierz tak ustawił taktycznie zespół na Lecha, że nasi zawodnicy nie tylko w najmniejszym stopniu sobie nie pomagali, ale często przeszkadzali. Nikt nie wiedział, co ma robić, gdzie biegać i kiedy. Rządził chaos. To nie ulega dla mnie najmniejszej wątpliwości. Nie musiało tak być.
Z pewnością błędem było też stawianie na Palica, czy trzymanie tak długo w rezerwie Maora i Garguły. Probierz nie podjął w piątek ani mądrych ani sensownych decyzji taktycznych i personalnych. Z chaosu w ofensywie wynikała bezsilność i bezradność naszego zespołu.
Po raz kolejny też można zaobserwować, jak słabych piłkarzy ściągali do Wisły poprzedzający Valcksa dyrektorzy sportowi: Palić, Jirsak, Kirm, tradycyjnie nic dobrego nie wnosili. Bednarzowi na te parę lat w Wiśle wyszedł tak naprawdę tylko jeden transfer (Marcelo), wcześniej Mielcarskiemu też jeden (Błaszczykowski), a Kapka na swoje kilkanaście lat "doradzania", "produkował" de facto tylko takich Paliców...
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|