kuba7k napisał(a):

Jot ja wiem, że nie do mnie, bo mam nadzieje, że wszyscy rozumiemy ze ta część dyskusji nie dotyczy normalnych kibiców takich jak my tylko tych co mają przychodzić z pieniędzmi na najdroższe sektory. A klub jakoś nie bardzo się garnie aby te sektory wypełniać.
Jot: To nie są łajzy. To są ludzie którzy w piątek mieli do wyboru iść na kręgle do plazy, na LaserTaga w Forum albo do Multikina albo na Wisłe. Dla dużej grupy społecznej te rozrywki są równorzędne i tylko marketing decyduje na co się zdecydują.
Pan Jotka: Dokładnie! nie wiedzą jak ją zrobić i nie wiedzą że chcą ją zrobić dlatego to wina klubu a nie ich. To klub powinien wychodzić z inicjatywami a nie czekać obrażony na kibiców. Wisła powinna być wszędzie nie tylko z ulotkami, ale czymś co nie wrzuca się do najbliższego śmietnika: długopisami, smyczami, kubkami, kuponami, jako partner imprez, wydarzeń kulturalnych, charytatywnych, organizator turniejów amatorskich w piłke kosza siatke. W strefie kibica powinny być atrakcje jak choćby bramka z dziurami w kartonie gdzie jak trafisz piłką to już coś masz(kubek czy smycz) albo 10 stanowisk konsol gdzie możesz zagrac sobie derby w PES'a czy FIFE. Przed Topowymi meczami strefa kibica powinna mieć bliźniaczą strefe w galeriach przepełnioną atrakcjami
|
Znam bardzo dużo osób, dla których pójście na mecz Wisły jest swego rodzaju rozrywką. Jak wspomnial Kuba, mogli isc do klubów, mogli iść do kina, na kręgle, gdziekolwiek. Poszli na Wisle, zostawili kase. Jak rozumiem nasz szanowny dzial marketingu wlasnie tego chce. Powinna byc wieksza kampania reklamowa, a nie pare plakatow na dzielnice, malo widoczne, spot 15 sekundowy w tramwaju czy inne bzdety.
Ktoś kiedyś podawał na forum jakieś badania, w których było napisane ile szacunkowo jest kibiców Wisły w małopolsce/Krakowie. Gdyby dac posiadaczom kart kibica jakies zniżki np do kina, to by zyskaly obie strony. Zalozmy: fanów/kibiców Wisły jest 50000. Liczę również tych, którzy Wisle ogladaja tylko w C+. Niech 10000 z nich pojdzie raz na jakis czas na film do kina. Zamiast placic 22zl, zaplaci na przykład 15zł. Kino traci 7zł, ale zyskuje zadowolonego klienta, który skorzystal z promocji. Ktoś potem mówi o pojsciu do kina, a ta osoba mówi: "No to idźmy do Multikina, dla Wiślaków zniżki". Pamiętajcie, że zysk to nie tylko $$, ale też popularność i rozpoznawalność marki.
Kiedyś sponsorem Wisły było Tyskie. Byles w sklepie, masz przed sobą: Tyskie, Królewskie, Warkę. Co wybierasz? Królewskie (Legia), Warkę (Amica/Lech) czy Tyskie (Wisła)? Sprawa oczywista. Przykładów jest wiele.
Taki Śląsk. Cheeseburger gratis. Nikt normalny nie bedzie jechal tylko i wylacznie po cheeseburgera do Burger Kinga. Ale już jest w świadomości: chcę jeść - wybieram lokal - wybieram BK bo reklamowal sie na Ślasku i są rabaty i gratisy - ide zamówić żarcie.
Nie wierzę, że dział marketungu nie jest w stanie załatwić w paru firmach zniżki dla posiadaczy kart.
Pamiętajcie że posiadacze kart to pewnego rodzaju elitarna społeczność. Maja coś czego inni nie maja - kartę kibica Wisły.