westersyl napisał(a):

W moim odczuciu wygralibyśmy ten mecz gdyby nie... czerwona kartka dla Lecha Poznań. Uważam że lepiej było nam grać z Lechem który jeszcze myśli o 3 pkt niż z drużyną która zadowala się jednym i wybija piłki wszędzie tam byle nie wpadła do ich własnej bramki.
Ciekawe czy Michał Probierz zdaję sobie sprawę że pierwszą 11 wystawił taką że zagrożenie pod bramką przeciwnika mógł stworzyć jedynie Iliev który wiadomo że może kiwnąć 3 ale bramki z tego nie strzeli. Jeśli plan byl taki aby zatakować 2 drugiej połowie Melikosonem to jestem wstanie to jeszcze zrozumieć. Kwestia jest jeszcze tego rodzaju że drużyna dla której ten mecz to ostatnia szansa aby doskoczyć do czołówki powinna od początku zagrać na pełnej ku*.
Podobno stałe fragmenty gry były słabe... tylko że Biton z Melikosonem mieli po nich najlepsze setki w tym meczu a z gry to my za bardzo nic nie stworzyliśmy.
|
Z kolei moim zdaniem dopiero jak Lech zaczął grać w 10 zaczęliśmy dominować i gnieść i była szansa, że cokolwiek może wpaść. Wcześniej bida z nędzą.
Melikson z urazem albo tuż po - więc siedział na ławie, pewnie jakby jakimś cudem było 2-0 dla nas to w ogóle by nie wszedł. Garguła - wiadomo - zero walki - tak samo ryzykowne byłoby go wpuszczać na początek meczu.
Załosna siła ofensywy i praktycznie brak możliwości manewru jest problemem.
Skrzydeł nie było - Kirm, Paljic, jeden jedyny napastnik-egzekutor, który nie weźmie sam piły, nie szarpnie, nie minie 2-3, żeby go parę razy musieli sfaulować chociaż na 20-25 metrze.
Jeden Iliev, który umie kiwnąć, ale szybkość i wydolność już niestety nie ta.
Ubóstwo i rozpacz ofensywna na tle solidniejszego rywala.
Drużyna niestety do gruntownej przebudowy... kto to zrobi i za co?
Z zawodników którzy mają kontrakt dłuższy niż do lata mamy taki skład: Jovanic-Jovanovic, Jaliens, Chavez (Bunoza, Czekaj),

? - Kirm, Garguła, Wilk, Iliev - Genkov
Plus szklany Boguski, Brud itp.
Co ta ekipa bez WZMOCNIEŃ może ugrać w przyszłym sezonie? Strach się bać