Wyświetl pojedynczy post
wislacki
Senior Member
 
 
Od: 03.2009
Skąd: Litwini wracają?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#280
Stary 10.03.2012, 11:24
Temat nie kibicowski, ale kibicowskiego z prawdziwego zdarzenia już tu dawno nie było.

Apel do wszystkich, którzy godzinę, czy dwie po meczu wracają poubierani w barwy do domów idąc przez miasteczko studenckie - niech wam się nie wydaje, że jesteście bezpieczni! Niech nikogo nie zwiedzie bliskość stadionu, czy wiślackich osiedli. Owszem, jest tu wielu Wiślaków, tym bardziej przed meczem czy kilkadziesiąt minut później, ale po jakimś czasie wszyscy się rozchodzą, a na polowanie wychodzą żydki.

Niektórzy sami się proszą o niespodziankę, jak koleś, który wraca sam(!) w szaliku ok. północy, gdzie wokół nie ma już żadnego Wiślaka, a zaledwie kilku pijanych studentów. Myślisz, że w razie zagrożeni ci pomogą?
Inna sytuacja, również z wczoraj, gdzie dwóch pijanych baranów, calutcy na czerwono z szalikami i czapkami, chodziło w tą i z powrotem po miasteczku z pieśnią na ustach, wykrzykując jaka ta sąsiadka nie jest. Nosz kur..., jeden średnioogarnięty pejs skroiłby was, tak żebyście nawet tego nie zauważyli. Wyobraźni trochę!
Na wszystko jest miejsce i czas, ale tu sami się prosicie o wpier*ol, a co gorsza narażacie barwy.

Tyle mojej dygresji.
O grze nic nie powiem, świetna zabawa na trybunach.
...Lubelszczyzna jest za Wisłą !!!
Odpowiedz cytując