Dariook napisał(a):

W zaistniałej sytuacjii jakiej znalazł się PM, transfer wydaje się najlepszą opcją.
Nie dla "góry" i finasów tylko samego Patryka.
Niech chłopak zawija się z klubu gdzie za nic się ma przywiązanie do barw klubowych, gdzie dobro klubu jest pojęciem względnym.
A wy wszyscy którzy wyzywali, równali z błotem, mieli czelność podważać kogoś przywiązanie do klubu... wstydzcie się ! To dzięki takim jak wy padlinożercom, atmosfera w klubie i na trybunach jest żenująca.
Zapytam tylko czy zadowoleni? Bo brak Patryka na boisku staje się coraz bardziej widoczny, a prędzej czy pózniej i tak się to odbije mentalnie na "zbieraninie w szatni".
Młody i krnąbrny, nie każdemu dał się lubić ale nawet mimo tego wybryku to z uwagi jego przywiazania i oficjalnych przeprosin powinien ponieśc karę ale i mieć szansę się zrehabilitować.
No ale cóż , podniósł się tłum złowieszczy, " Wyjebać chama" , " Nie rusz Kazika..." " Spierdalaj z Wisły"
Basalaja wielbiono za odważną decyzje, bo nie można pozwolić na lekcewazenie i złe traktowanie KAzia - ikony Wisły, obrażać sie na drużynę .
A miałęś chamie złoty róg...pisano.
Vivat Basałaj , Vivat zarząd , Zwyciężył szacunek dla historii, drużyny... A następnego dnia WY.......ONO do rynsztoka Kazimierza Moskala.
Jak się teraz czujecie z głęboko wbitym palcem w dupie przez prezesa Basałaja?
Patryk Małecki, Kazimierz Moskal - ich juz w klubie nie ma. Kto następny? Możliwe że kucharka, bo z Wisłą jest bardziej związana niż cała nasza kadra...
Wolę i chcę widzieć w koszulce z gwiazdą na piersi Patryka niż Paljica, Kirma czy innego wynalazka. Forma obecnie podobna więc jeśli mamy płacić to płaćmy Polakowi, w ostatateczności może poprowadzić młyn na R22 lub nakręcać fete na krakowskim Rynku.
Reszta? ..." Jajda Jajda Biaja Gwiażda"
|
Deklaracje słowne na każdym kroku i tatuaż = przywiązanie do klubu

Brak Małego na boisku czuć naprawdę ale nie ze względu na wyniki - nie strzelał goli, nie miał asyst w tym sezonie.
Za to strzelał niejednokrotnie FOCHA, to w stronę kibiców, to kolegów, to trenera, to klubu.
W jednym masz rację - to rozwiązanie najlepsze dla niego - wytłumaczą mu tam bardzo szybko gdzie jest jego miejsce w szeregu i jakie są konsekwencje podskakiwania trenerowi itp.
Tam takich Małeckich mają na pęczki i nikt nie będzie przejmował się chimerami "wiecznie młodego wiecznie talentu".