Markus napisał(a):

Taktycznie wróciliśmy całkiem do epoki piłkarskiego średniowiecza.Takiego chaosu w grze i wychodzeniu na pozycje dawno nie było, mimo że w ostatnich miesiącach też nie mieliśmy się czym specjalnie chwalić jeśli chodzi o organizację gry. Z Lechem nikt nie wiedział gdzie się ustawiać, biegać, podawać, nie było żadnej współpracy między piłkarzami.
Taktyczny dramat najlepiej obrazuje sytuacja z okolic.70 min. kiedy Iliev urwał się rywalom na lewym skrzydle, zgubił krycie, ale nie miał kompletnie komu podać, bo w polu karnym znajdował się jedynie Biton, w asyście aż 4 poznaniaków. Reszta naszych piłkarzy, zamiast ruszyć tyłki i pofatygować się za akcją, za przeproszeniem, .......ila wszystko stojąc sobie radośnie przed szesnastka, poza grą. To było po prostu chore.
|
System jest dobry tylko jest problem gdy wypada podstawowy napastnik Genkov. ,Iliev musiał cofać się do pomocy bo nie miał kto piłek dogrywać Kirm Paljić kaszana jak na pomocników a Melikson na ławce,system 4-4-2 jest dobry gdy ma się dwóch klasowych skrzydłowych a nam ich brakuje.
Jedyna nadzieja przywrócić Małeckiego i zagrać w przodzie: 4-2 Iliev Melikson Wilk Małecki Biton Genkov .