sandbender napisał(a):

Pan Trener mnie rozdupcył dzisiaj na części.
Jeden zdrowy napastnik a ten to swoje 4-4-2. Ewidentnie chłop nie ogarnia 4-5-1, 4-3-3, 4-2-3-1 i innych wariantów.
Ale to jeszcze nic.
Na szpicy Biton, któremu trzeba piłe dograć na noge, a w pomocy... obaj ofensywni na ławce za to śa defensywni Wilk i Nunez . Jak dodamy do tego biegacza Kirma, któremu tez trzeba dograć to zostaje jedynie Iliev co gra. No to z czego mają być akcje?
Ano racja - rozgrywał w pierwszej połowie Diaz. I Paljic. Czas dzidy powrócił.
Chłopcy biegają żwawiej po boisku, ale co z tego jak przypominają drużynę spod bloku. Też wszyscy biegają.
Przyjeżdża taki Lech co trzy dostał od Ruchu i oni grają a my wybijamy piłkę na uwolnienie.
....a, gdyby nie Możdżeń to by znowu było jakie 0:1.
Ja .......e. Jak można w ciągu dwóch tygodni cofnąć taktycznie drużynę o dwa lata?
No w pyte. I niech nikt nie mówi że ten piłkarz to a ten tamto.
Jakoś się dało wcześniej ich poustawiać. A teraz ani ustawienia ani gry.
Jeżeli się nic nie zmieni to Legia nas pojedzie.
|
Wywnioskowałem z tego co piszesz, że oglądasz drużynę na treningach i wiesz kogo trzeba wstawiać do pierwszego składu. W ciągu dwóch tygodni powiadasz? A ja myślę że ta degrengolada postępuje od dawna. Nie strzelamy bramek, potrzebujemy wyników. Nie sądzisz że trzeba było coś zmienić żeby to naprawić? Zwolnijmy może kolejnego trenera bo Tobie chce się Barcelony na boisku i jakiejś wyrafinowanej taktyki. W zimie Wisła popełniła błąd nie wzmacniając składu i nie pozbywając się słabych elementów. To jest przyczyna całego zła. Potrzeba nam było przynajmniej dwóch, trzech zawodników do podstawowego składu. Teraz to niestety trzeba sklejać z tych elementów które mamy. Probierz przynajmniej coś robi, a przede wszystkim nie broni wyniku 0:0 i to, o zgrozo, u siebie (sic!) i to już jest duży postęp. Oceniać go możemy po zakończeniu sezonu, i ewentualnie - jak dostanie szansę - po zakończeniu przygotowywania
nowej drużyny do kolejnego. Wtedy powiemy czy był słabym trenerem czy dobrym.