lorddavy napisał(a):

|
Roberto Carlos to to nie jest ale miał jedno dobre uderzenie po którym mógł paść gol, kilka świetnych podań w tym jedno do Bitona między dwóch obrońców, które nasz napastnik koncertowo spieprzył. Do tego przerwanie akcji bramkowej w ostatniej minucie. Na tle reszty zespołu to naprawdę dużo.
|
I to jest właśnie problem szukamy już na siłę celnych "zwykłych" zagrań żeby dorobić teorię świetnego meczu w wykonaniu Tego czy Tamtego. To świadczy o zajebiście, niestety, niskim poziomie kopaczy.
A strzał o którym wspominasz faktycznie mógł się podobać

jednak w mojej ocenie nic wielkiego nie pokazał na tle mizery reszty drużyny,
pzdr!