|
Dzisiejszy mecz dał do myślenia płaczkom plującym na Genkowa i jarającym się Bitonem czy trzeba więcej? Bez Genkowa NIE ISTNIEJEMY przy jakichkolwiek piłkach granych bezpośrednio w linię ataku. Jeśli Melikson/Iliew sam nie zrobi nam akcji to nic z tego. Podanie do Bitona inne, aniżeli idealnie do nogi = strata.
Dziwne, że trenerzy stawiali/ją na Genkowa, ale znawcy wiedzieli, że to "dlatego, bo Bitona nie wykupią". To dobry gracz i sprawdzi się jako "strzelacz bramek", ale jeśli będzie ktoś, kto zrobi za niego resztę - Genkow jest w tej roli idealny.
Mecz jak mecz - MP prawdopodobnie nie będzie. Ale mogliśmy tego oczekiwać, nie ma co się ciąć.
|