AS82 napisał(a):

|
Dziwne ,że tak nie tłumaczysz Wałęsy ,że popełnił błąd tymbardziej ,że po jego rzekomych donosach do SB był Sierpień 80' gdzie Wałęsa po mistrzowsku rozgrywał komuchów podczas rozmów dwu-stronnych w stoczni.
|
Apologeci Wałęsy nie mogą zrozumieć że w krytyce jego poczynań związanych z donoszeniem nie chodzi o mściwe i zawistne epatowanie się donoszeniem, ale tym, że wstyd przed tymi nawet i błahymi sprawami sprawił że jako prezydent uwierzył w to że ma prawo uczynić wszystko, by one nie wyszły na jaw, nawet za cenę obalania rządu i wspierania postkomunistów przy totalnym zwalczaniu stronnictwa prolustracyjnego. Jedyną rzeczą która go przy tych haniebnych posunięciach motywowała, był właśnie strach przed ujawnieniem rysy na krysztale. Ten strach sprawił że Polska straciła co najmniej dekadę sensownego rozwoju. I to wcale nie musi dezawuować jego sukcesów, bo takie na-pewno były. Ale osobista duma Wałęsy czy chęć posiadania nieskazitelnego narodowego bohatera cudotwórcy wśród milionów ludzi nie może być ważniejsza od konkretnych spraw wpływających na destrukcję państwa (szantaże nieujawnionymi teczkami itp). Dlatego dla państwa i społeczeństwa najlepsze jest pełne ujawnianie i nie można odbierać nikomu do tego prawa, przynajmniej jeśli chodzi o osoby publiczne, urzędników. Wtedy żaden urzędnik, minister czy nawet i prezydent nie będzie podejmował niekorzystnych dla państwa decyzji motywując się strachem przed teczką.
Cytat:
|
. A to ,że powstała partia Palikota która za 1wszy punkt swojego programu ma to żeby przyhamować Kościół w Polsce,to najlepszy dowód na to ,że mam rację.
|
Tzn. że jeśli partia Palikota się czymś zajmuje to znaczy że ma rację? To jest jakiś dogmat nowej religii? Dogmat o Nieomylności Palikota?
