Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#556
Stary 08.03.2012, 21:18
Jeśli już nie płacimy za prąd bo nie ma kasy to nic dziwnego że Stana zaraz pożegnamy. Piszę jeśli, znaczyłoby to że z nami jest gorzej niż myśleliśmy i być może dlatego zabawa w drugi Apoel poszła się jebać po 1 sezonie. Nie znam sytuacji finansowej klubu więc są to moje spekulacje, ale może kalkulowano że zabawa z wypożyczeniami i wysokimi kontraktami ma sens kiedy awansujemy do LM. Nie awansowaliśmy, ba nawet może nas nie być w pucharach w następnym sezonie, więc Cupiał (a takim idiotą już chyba nie jest) - wolał wrócić do punktu wyjścia niż stawiać va banque los klubu? Sam nie che dopłacać do Wisły z swoich prywatnych pieniędzy. Tele-Fonika ma zyski ale i olbrzymie długi wobec banków, więc nie da kasy na Wisłę. I sytuacja jest patowa. Może za zmianą koncepcji Cupiała stoi "zdrowy rozsądek" i niechęć do ryzyka?
Tak naprawdę może jest tak że z tych mitycznych 3 mln euro za LE - 700 tysięcy bierze Mandziara. 1,5 mln premie dla piłkarzy za awans, 2 mln za ich pensje itd - i zarobek może być żaden, a za prąd trzeba płacić?
Zwłaszcza że długi ciągną się za nami od lat.

Nie bronie irracjonalnej decyzji Cupiała, po prostu staram się zrozumieć czy były jakieś przesłanki (jeśli to prawda) żeby zrezygnować z już obranego kursu, czy jak ktoś sugerował - spisek zawistnych doradców Cupiała. Ja nie wiem, ale mam nadzieję ze z nami nie jest tak źle.

BTW
Podobno Chicago Bulls w czasach swojej świetności zaczęło dopiero sporo zarabiać jak skończyła się era Jordana (grali wtedy przeciętnie) ale nie musieli płacić olbrzymich kontraktów. (Nie wiem czy to prawda - tak gdzieś słyszałem)
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...