Dariook napisał(a):

|
Dlatego kontrakty powinny być max na 3 lata, póżniej to im się w głowach pierdo... i zaczynają żerować.
|
Każdy kij ma dwa końce. Przy krókim kontrakcie po roku dobrej gry zacznie się "szantaż" o nowy kontrakt ze znaczną podwyżka. Znany system - "jak nie dacie mi podwyżki lub nie sprzedacie mnie teraz to za rok odejdę za darmo / pół darmo"... I jak wtedy mówić o jakiejkolwiek stabilności, czy też budowaniu perspektywicznej kadry?
Wszystko zależy od człowieka. Garguła jest przypadkiem szczególnym - chyba żaden inny piłkarz przychodzący do Wisły w ostatnich latach nie budził we mnie od początku tyle niecheci (co dawałem wyraz na forum). Raz że "plejmejker" mocno przereklamowany, dwa że od zawsze lekko "kruchy" (choć z tym lepiej ciut ostatnimi czasy), trzy że przepłacony w cholere, cztery - mentalnie na Bełchatów co najwyżej, bez charakteru taki jakiś. Taki ciut lepszy Iwański, rzemieślnik.