tofik napisał(a):

A propo przypomina mi się taki mecz z Amiką właśnie, jeszcze za Kasperczaka na SS. Wtedy wyszliśmy 4-4-2 i mecz to było ogólne badanie się zakończone na 0:0. Można było zauważyć, że brakowało nam aktora który swoim niekonwencjonalnym zagraniem przechyli szalę. Jeśli Rumak tak ustawi drużynę jak wtedy Zieliński będą szachy i tylko w Meliksonie nadzieja. Ale poczekajmy, nowy trener Wronek w końcu pracował z Bakero może mają podobne spojrzenie na futbol
|
Ale to była zupełnie inna sytuacja. To 0-0 wydawało się być niezłym wynikiem dla nas i kroczkiem do mp. I tak by się skończyło gdyby nie J(eł)op.
A jutro ewentualny remis będzie de facto porażką dla obu drużyn. Dla nas będzie to kolejna strata 2 punktów i ograniczenie szans nawet na podium. Trzeba wygrać i koniec. Walka, rzucenie na szalę wszystkich umiejętności i zwycięstwo.