Drozd napisał(a):

AS przeciwko polskim interesom zdecydowanie częściej stawali wrogowie kościoła. Choćby "człowiek honoru" i jemu podobni. Reszta to Twoje standardowe brednie.
|
Nie kolego to nie sa brednie ,okres PRL to jedynie wycinek historii polskiej w której Kościól jak i obywatele mieli wspólnego wroga . Natomiast wiele razy interes Kościoła był sprzeczny z interesem Polski . Ostatnio czytałem powieść historyczną z okresu panowania Wladysława Łokietka i jego walkę z biskupem krakowskim Janem Muskatą ,który robił wszystko ,żeby przeszkodzić Łokietkowi w koronacji i na siłe chciał Polskę przekazać w ręce króla Czech Wacława. Podobnie kwestia podstępnego zajęcia przez Krzyżaków Pomorza ,i potem przedluzajace sie procesy w których uczestniczyl Papiez i sie zastawial kto mu da wiecej za pomyślny wyrok : Krzyżacy jak im przyzna rację ,że im sie należy Pomorze ,czy wiecej weźmie od strony Polskiej w zamian za wyrok w ktorym powie ze Krzyzacy zajeli Pomorze bezprawnie
A tu masz ciąg dalszy sprawy polsko-krzyżackiego konfliktu o Pomorze na Soborze w Konstancji:
Jan Falkenberg, krakowski dominikanin, działający w interesie Krzyżaków wykładowca Akademii Krakowskiej, przekazał uczestnikom swoje dziełko Tractatus doctoris cuiusdam de Prutenis contra Polonos et paganos de potestate papae et imperatoris respectu infidelium (Satyra na herezje i inne nikczemności Polaków oraz ich króla Jagiełły). Oskarżał w nim Polskę o "nikczemne przestępstwo" korzystania ze wsparcia wojskowego pogan w wojnie prowadzonej z Zakonem. Argumentował, że wolno zabijać pogan tylko dlatego, że są poganami – natomiast Polaków tym bardziej, bo z poganami się sprzymierzają. Według Falkenberga Polacy powinni być eksterminowani, pozbawieni suwerenności i sprowadzeni do roli niewolników. Próby uzyskania oficjalnego potępienia broszury ponawiane były aż do końca Soboru.
Marcin V unieważnił korzystne dla Polski bulle Jana XXIII i potwierdził Zakonowi Krzyżackiemu wszystkie poprzednio uzyskane przywileje (również te fałszywe).
4 maja 1418 nie wpuszczeni do pałacu papieskiego Polacy dostali się do niego siłą wyłamując bramę.
9 maja Zawisza Czarny z Garbowa i Janusz z Tuliszkowa w obecności papieża oświadczyli, że czci króla polskiego będą bronić "gębą i ręką"