dynek.pl napisał(a):

APOEL pokazuje, ze majac dobrego trenera (na pewno to nie byl Maaskant) i wzmacniajac zespol co pol roku mozna dojsc naprawde daleko - potrzeba tylko KONSEKWENCJI i CIERPLIWOSCI. Mysle, ze z kontaktami naszego dyrektora sportowego spokojnie moglibysmy pojsc droga cypryjczykow czy FC Basel, ktore pare lat temu ogralismy tu na Reymonta.
A tu słyszę o Bednarzu i powrocie starego układu - szczerze na sama mysl o tym z bolem serca odechciewa mi sie wizyt na Reymonta, nie mam ochoty sie wiecej dorzucac do kieszeni p. Cupiala i jeko kolesi - mysle, ze sa na tym swiecie ludzie bardziej potrzebujący.
|
bardziej w naszych warunkach klimatyczno-finansowych sprawdziłaby sie droga BATE Borysov , Pilzna albo klubów z Rumunii gdzie zespoły sa oparte na swoich rodzimych zawodnikach.Więc trzeba samemu zacząc szkolic,szukac talentów w Polsce.
Droga Apoelu jest w Wiśle forsowano od jakiegoś czasu i Pan Cupiał widac ma już dośc płacenia po 300-350 tyś € kontraktów obcokrajowcom.