Flamaster napisał(a):

1) Mówimy o budowie, potrzebie stabilizacji, ale nikt na dobrą sprawę nie rozliczył Valkcxa z dotychczasowej pracy.
Ktoś wspomniał, że trzeba prowadzić politykę długofalową, dlatego nie można dać odejść Holendrowi. Stan pokazał, że średnio interesuje go pojęcie stabilizacji. Wystarczy popatrzeć na obecną kadrę i to, jak ona jest zbudowana. Krótkie kontrakty, wypożyczenia. Dzięki Stanowi w lecie będziemy świadkami kolejnej rewolucji w składzie.
Cały czas mówi się, że Wisła w zasadzie nie może grać dużo lepiej, bo zawodnicy nie gwarantują odpowiedniego poziomu. No dobrze. A kto ich do tego klubu ściągnął? Kto stoi za transferem Ilieva, Nuneza, Jailensa?
Podobno przyszli za darmo, ale gdybyśmy mieli policzyć ich sumy ich kontraktów, premii za podpisanie umowy i prowizji dla menedżerów, pewnie wszyscy byśmy się zdziwili, ile pieniędzy zostało utopionych w tych zawodników.
Nie twierdzę, że Stan jest zły. Wolałbym jednak nie przesadzać z zasługami Valkcxa.
|
Stan w dotychczasowej polityce transferowej ściągał zawodników doświadczonych + wypożyczał z prostego powodu - by zbudować szybko i przy ograniczonych środkach oczekiwany sportowy wynik (MP i długą grę w europejskich pucharach) i wygenerować w ten sposób środki na kolejne transfery i czas na szukanie bardziej perspektywicznych zawodników dla klubu.Na znalezienie zawodnika ,który będzie w dostatecznie młodym wieku , będzie nas na niego stać (zarówno koszt transferu jak i koszt kontraktu) potrzeba czasu (scouting + długie negocjacje) i też trochę szczęścia gdy o zawodnika konkuruje wiele klubów.
W lecie będziemy świadkami rewolucji nie dzięki Stanowi tylko dzięki bardzo słabej polityce na przestrzeni wielu wielu lat. Nie jest winą Holendra ,że od lat w kadrze wiszą nazwiska ,które niewiele wnoszą do siły zespołu a koszta ich kontraktów są na nasze warunki niemałe i nikt wcześniej nie potrafił im ładnie podziękować za współpracę i nie jest też winą Holendra ,że dysponujemy skromnymi(w europejskiej skali)środkami
Ja traktuję tą rychłą rewolucję w składzie nie jako zagrożenie tylko jak ogromną szansę by klub mógł pozbyć się zbędnego dla siebie balastu(przy całym szacunku i osobistej sympatii do wszystkich zawodników)
i mógł poszukać nowych, lepszych graczy do zespołu
Oczywiście nie twierdzę ,że każdy zawodnik z kończącym się kontraktem/wypożyczeniem nie zasługuje na zostanie w klubie.
Wydaje mi się ,że w nadchodzącej sytuacji Holender jest właściwą osobą na właściwym miejscu i to on jest w stanie sprostać temu wyzwaniu , nie Bednarz(choć on wg mnie nie jest złym dyrektorem sportowym).
Pokazał dotychczas ,że jest bardzo elastyczny i potrafi się dostosować do zastanych warunków , potrafi negocjować (vide tańsze kupno Chaveza) , ma cywilną odwagę i potrafi bez mrugnięcia okiem sprzedać gwiazdy zespołu i na ich miejsce sprowadzić innych zawodników