Wyświetl pojedynczy post
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16027
Stary 07.03.2012, 17:15
Ale beka - szpenio zacytował organ prasowy wymyślony przez Palikota za czasow jego bytności w PełO www.spieprzejdziadu....
No toś się powołał na obiektywne media
Przynajmniej 3/4 podanych przykładów to utworzona przez ciemnych typów Samoobrona i ludzie obecnego ziomala ministra Sikorskiego niejakiego Romka zwanego też Giertychem . Kalata,Lepper,Maksymiuk,Łyżwiński,Farfał cała masa pomnejszych posłów Samoobrony i LPR, usunięty Lipiec, wielokrotnie karany przez JK Bender, Kaczmarek którego PIS "zdekonspirował" i wielu innych....
Tylko udowodniłeś to że Kaczyński jest jedynym który jest w stanie równo traktować nieprawidłowości - zarówno jeśli podejrzanym są ludzie powiązani z PO/SLD/PIS/ i inne. Ja osobiście nie wątpię że do KAŻDEJ partii władzy doklei sie wielu karierowiczów także do PIS
Dobra afery- wyrzucę tylko kilka bo szkoda mi czasu udowadniać ci że 90% tych wpisów to ludzie z innych partii, albo ludzie oskarżeni przez prokuratury za czasów rządów Kaczyńskiego albo wpisy mające zadziałać na ludzi a nie wnoszące nic :
Cytat:
"Marek Płusa, działacz PiS, na początku lutego 2006 mianowany na szefa oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kielcach.
w sierpniu 2000 r. Płusa wyleciał z fotela prezesa spółdzielni mieszkaniowej w Busku. Przyznał tam sobie 2 tys. zł nagrody, fałszując protokół z posiedzenia zarządu. Ale lista zarzutów wobec prezesa Płusy była znacznie dłuższa: wynajem atrakcyjnych lokali spółdzielczych bez przetargów, umarzanie po uważaniu odsetek od niepłaconych czynszów. Płusa nie płacił też wykonawcom za zrealizowane roboty.
w lutym 2001 roku Płusa został skazany na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata za podrobienie dokumentu. Pół roku później sąd uchylił wyrok i nakazał mu zapłacić 200 złotych grzywny za poświadczenie nieprawdy. Prokurator rejonowy w Busku Zdroju wyjaśnia, że nie oznacza to, iż sąd uznał Marka Płusę za niewinnego.
w 2004 r. Płusa dostał z programu unijnego SAPARD 40 tys. zł na samochód, przedkładając papiery, że jako rolnik założy małą firmę rozwożącą paczki. Pracował wtedy w biurze SAPARD w Kielcach, które decydowało o podziale tych pieniędzy. Żona Marka Płusy dostała zaś – za pośrednictwem Agencji – 50 tys. zł bezzwrotnej pożyczki na "ułatwienie startu młodym rolnikom".
09.02.2006 – zdecydował się podać do dymisji.
- za kogo rządów to było? ile osób zamieszanych w afery za czasów Rudego podało sie do dymisji? Przypomnij.....czyżby trzymali się stołków

Cytat:
Maciej Twaróg, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej, zięć ministra ...Wassermanna – jest podejrzanym w śledztwie w głośnej sprawie wyłudzenia w 2001 r. na szkodę Wielkopolskiego Banku Rolniczego 2,6 mln w imieniu osławionej spółki Rol-Hat. Sprawa była intensywnie tuszowana przez polityków LPR z Giertychem na czele.
jak jest zięć to rozumiem ze Wasserman miał go na wykrywaczu kłamstw sprawdzać przed jego ślubem z córką ,hahaha.Kumpel obecnego prawnika Sikorskiego był podejrzanym ....i to wszystko.5 lat braklo Rudemu żeby NIEZALEŻNA ponoć prokuratura udowodniła mu winę

Cytat:
Janusz PodciborskiJanusz Podciborski, działacz PiS z Pruszcza Gdańskiego, w poprzedniej kadencji przewodniczący rady powiatu gdańskiego – jest oskarżony o wyłudzenie kredytów, fałszowanie dokumentów i oszustwa. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego firma projektowa Centrum w 2002 roku – razem ze spółką PDS – rozpoczęła budowę dwóch bloków mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. Szybko okazało się jednak, że wykonawcy nie mają pieniędzy na inwestycję. Wówczas wspólnie z prezesem PDS Antonim Ś. postanowili wyłudzić kredyty. Podciborski m.in. dwóm podstawionym osobom wypisał fikcyjne zaświadczenia o zatrudnieniu w swoim biurze. W ten sposób mężczyźni dostali prawie 200 tys. zł z Kredyt Banku i Inwest Banku. Pieniądze trafiły na konto PDS, ale raty nie były spłacane. Prokuratorzy zarzucają też politykowi oszukanie klienta, który wpłacił 50 tys. zł i nigdy nie dostał mieszkania. W maju 2006 – oskarżonego o oszustwa działacza próbowano odwołać ze funkcji, ale radnym PO zabrakło 3 głosów; zostali zresztą oskarżeni o pieniactwo i walkę polityczną. Ostatecznie, po serii doniesień prasowych opisujących sprawę oraz inne przestępstwa afery pana P., władze PiS zdecydowały się jednak zawiesić jego członkostwo w partii.
chyba wyboldowane ponimał ?

Cytat:
Józef Ramlau, wojewoda kujawsko-pomorski rekomendowany przez PiS, dawny prezes wiejskiego GS-u, wspierany przez Radio Maryja – jest obiektem zainteresowania Unijnego Urzędu ds. Zwalczania Korupcji OLAF. We współpracy z polską policją skarbową prowadzi on śledztwo w sprawie dofinansowania z funduszy unijnych gospodarstwa rolnego syna wojewody. Ramlau wzbudził także kontrowersje, gdy okazało się, że postanowił mieszkać w pokoju na zapleczu swego gabinetu. 27.07.2006 – po informacjach prasowych o tych śledztwie, Ramlau został odwołany ze stanowiska.
Został odwołany za czasów PIS .....cos niebywałego i niespotykanego w obecnych czasach.Niezatuszowane? Co głupio ci? Twój szef tak nie umie?

Cytat:
Artur Zawisza, szef niesławnej bankowej komisji śledczej.
marzec 2006 - toczy się wobec niego postępowanie w prokuraturze w Lublinie. Dotyczy ono niejasnych związków i machinacji jego i jego rodziny z Pocztą Polską. M. in. za konsultacje i przygotowanie scenariusza do filmu reklamującego pocztę, żona posła Zawiszy, Marzena wzięła 20 tys. zł. Szkopuł w tym, że po jej pracy nie pozostał nawet najmniejszy ślad, bo polegała ona na ustnych konsultacjach. Pytany o merytoryczne kwalifikacje swej żony Zawisza wykazywał, że jego żona miała „wyczucie, gust i zmysł artystyczny”.
marzec 2006 - poważniejsze zarzuty dotyczą prania brudnych pieniędzy. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie prowadzi obecnie śledztwo w tej sprawie, w które zamieszanych jest kilka firm państwowych (w tym Poczta Polska) i prywatnych. Wśród osób wymienionych w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa jest poseł Artur Zawisza jako członek zarządu niektórych podmiotów, które miały zajmować się tym procederem. Według zarzutów prokuratury, firmy miały „ukrywać pieniądze pochodzące z przestępstw niegospodarności, transferując je do innych podmiotów pod różnymi tytułami prawnymi i w ten sposób ukrywać przestępcze pochodzenie środków finansowych”. Zarzuty dotyczą m.in. spółki Eastern Enterprises (Zawisza był w jej radzie nadzorczej) i Fundacji Rozwoju Komunikacji Społecznej (Zawisza był jej prezesem). Według prokuratury państwowe firmy miały przelewać spółce EE pieniądze za usługi, które w rzeczywistości nie zostały wykonane lub których koszty zawyżono. Dalej firma przelewała pieniądze na konto fundacji.
Przecież to NIEMOŻLIWE żeby w 2006 r prokuratura przedstawiła zarzuty Zawiszy bo wg.Szpeniowych teorii Kaczyński wtedy nią ręcznie sterował

Cytat:
Bogusław Marzec, 25.04.2006 powołany z rekomendacji ministra Naimskiego na prezesa PGNiG
już w 2005 r. rząd miał z ABW sygnały o toczących się wokół niego postępowaniach – zawiadomienie o przestępstwie złożył wiosną 2005 NIK, po przeprowadzonej w drugiej połowie 2004 r. kontroli. Ponadto Marzec już wcześniej pracował w PGNiG (był wiceprezesem odpowiedzialnym za finanse) i rozstał się ze stanowiskiem w tajemniczych okolicznościach, w kontekście niejasnego sposobu wyboru firmy, która miała wyemitować euroobligacje na rzecz spółki.
14.06.2006 – ABW wszczęła postępowanie wobec Marca, a rada nadzorcza wyłączyła go z dostępu do informacji niejawnych. Póki co nie podano, jakie są powody wszczęcia postępowania.
16.06.2006 – okazało się, że szczecińska prokuratura okręgowa postawiła Marcowi trzy zarzuty działania na niekorzyść szczecińskiej stoczni Gryfia, którą kierował w latach 2003-2004. Zarzuty dotyczą m.in. sprzedaży po zaniżonej cenie dwóch statków (zaniżanie wystawianych faktur w zamian za prowizje, które trafiały do prywatnych kieszeni) oraz sprzedaży spółce Wulkan za ok. 1/3 ceny ośrodka wypoczynkowego stoczni w Karpaczu. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie chciała aresztować Marca, ale w końcu odstąpiono od tego wyznaczając poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł.
Znów nie może być .....Kaczyński tak sterował służbami że te wynalazły za jego rządów coś na gościa którego rekomendował minister z czasów PIS . Pewnie nie rozumiesz więc drukowanymi literami : JEŚLI RĘCZNIE STEROWAŁ PROKURATURĄ TO POWINIEN TUSZOWAĆ SPRAWY "SWOICH" LUDZI? a on ich łapał.....jak to możliwe? czyżby był sprawiedliwy?

Cytat:
Piotr Kownacki, mianowany 18.01.2007 przez radę nadzorczą na życzenie ministra skarbu prezesem zarządu PKN Orlen, były podwładny w NIK i zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego.
W 1999 r. został wiceprezesem zarządu kontrolowanego przez państwo Banku Ochrony Środowiska. Gdy 2 lata później akcjonariuszem został szwedzki bank SEB, Kownacki został wyrzucony za brak kompetencji oraz nadzoru nad działalnością podległych mu komórek, które w ciągu 2 lat wygenerowały straty netto w wysokości 38.828.000 zł.
i gdzie tu jest afera albo przestępstwo gospodarcze? Niejedna spółka wygenerowała straty i nie zawsze jest to dowodem na niekompetencje a już szczególnie wiceprezesa.Typowa wrzutka rzucona dla lemingów-przeczytac nazwisko i powtórzyć że była afera.A szczegółów za grosz.

Cytat:
Józef Giemza, krakowski prokurator apelacyjny, ojciec bardzo zdolnego syna.
20.07.2007 - Po egzaminie na aplikację w krakowskiej prokuraturze apelacyjnej, na drugim miejscu znalazł się Mariusz Giemza - syn szefa Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Józefa Giemzy, a tuż za nim Wojciech Wassermann, syn obecnego koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna (który pracował właśnie w krakowskiej apelacji). Młodzi aplikanci byli doskonale przygotowani - z egzaminu ustnego Wassermann dostał 30/30 punktów, a Giemza 25/30. Kandydatów odpytywano pojedynczo, pytania do ustnego przygotowywano w prokuraturze apelacyjnej.
Wyłacznie przez zbieg okoliczności w komisji byli podwładni Giemzy: jego zastępca Ryszard Tłuczkiewicz (zarazem szef komisji), niedawno powołana szefowa wydziału postępowania przygotowawczego Małgorzata Tokarczyk oraz Maria Czapik, była szefowa krakowskiej prokuratury okręgowej odwołana w 2001 roku, gdy kierownictwu krakowskiej prokuratury zarzucono m.in. zatrudnianie znajomych i krewnych. Prokurator Józef Giemza szefem krakowskiej prokuratury apelacyjnej został ponad rok temu - mianował go Zbigniew Ziobro
NIE MOŻE BYĆ!! PRZECIEŻ DZIECI PISOWCÓW TO Z NATURY DEBILE WIEC NIE MOGLI MIEĆ TAKICH WYNIKÓW NA EGZAMINIE. TO MUSI BYĆ OSZUSTWO! powiedział Szpenio i powiązał to z nominacją ojca jednego z nich pewnie też debila bo jedynie warci uwagi prokuratorzy to ci szkoleni przez Wolińską,Stefana Michnika czy Łapińskiego. Ci to umieli oskarżać ....nawet szpenio by się przyznał że codziennie modli się do Ziobry
Trochę szkoda czasu na ciebie , ale zabawa jest przednia
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej