Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#461
Stary 07.03.2012, 11:17
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Dzimi


Tu nie chodzi o model, a o... mozliwosci. Nas obecnie nie stac na taki model. Czasy sie zmieniaja, skonczyl sie okres w ktorym nieliczac 2-3 klubow kazdy w tej lidze klepal biede. Rybus kosztowal 3 mln euro. Nie ma szans na niego. Lewandowski 4 mln euro. Tym bardziej bez szans. Wolski? Zaloze sie ze oferty ponizej 2 mln euro nawet nie sa brane pod uwage. Zyro tak samo. Itd. Jesli chodzi o polskich grajkow na poziomie (czy tez z potencjalem) to... mamy dwie mozliwosci:
a) szukanie graczy ktorzy jeszcze nie wyplyneli (tak jak Lewandowski czy Blaszczykowski)
b) szkolenie + scauting mlodziakow

Opcja a, przy naszych realiach, absolutnie nie daje ciaglosci, opcja b daje, ale... na to trzeba czasu, przynajmniej kilku lat. Czyli slepa uliczka.

Jedyne wyjscie to nastawienie sie na zagranicznych graczy (ale zaden szrot 30 letni kupiony za 0 euro), przy jednoczesnym budowaniu szkolenia (infrastruktura, trenerzy) i budowaniu struktur scautingowych dla Polski (glownie chodzi o utalentowanych graczy 14-20, ktorych mozna w takowej akademii oszlifowac).
Pojawia się pytanie - skoro opcja a) nie daje żadnej ciągłości to niby dlaczego miałaby dać tą ciągłość opcja c) - młodzi z zagranicy? Jak polski rynek nie jesteśmy w stanie dobrze zbadać to niby dlaczego mamy nie strzelać baboli (do tego kosztowniejszych) szukając np. w Serbii i trafiając kolejnego Ubiparipa?

Wiadomo że pozyskiwanie młodych z niższych lig (wariant a u Ciebie) to uzupełnaianie składu. A nóż trafimy kolejnego Lewandowskiego czy Rybusa. Tylko trzeba aktywnie szukać. My w przeciwieństwie do Legii odpuściliśmy to. I nawet jeśli nie daje ciągłaości to razem z graczami z zagranicy + kiedyś w przyszłości wychowankami powinno dostarczyć najlepszych możliwych graczy dla nas.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...