Szpen napisał(a):

bzdura.
w Polsce emerytury z drugiego filaru są dziedziczone, po śmierci wypłacane są w gotówce rodzinie. Vincent chce także dziedziczenia emerytur z ZUS z drugiego filara czyli te pomniejszone z OFE.
Jeszcze jest druga opcja: jeśli zmarły miał większą emeryturę niż współmałżonek, to ten żyjący może zamienić swoją emeryturę na wyższą.
W Niemczech pracuje się aktualnie do 65 roku życia, jednak przez to, że wydłużył się wiek życia, emerytury pobierane są przez 17 lat, bo tyle wynosi średnia wieku umierania. Dlatego podwyższono wiek od 2012 roku do 67 lat. Jest od tego wyjątek, można udokumentować pracowanie przez 45 lat i odchodzi się wcześniej.
Bogacze sięgają do kieszeni? Ale jak to, przecież ich stać. Polskę też stać?
|
Prawda jest taka, że życie się wydłuża, ale technologie, które nas przy życiu utrzymują (terapie, leki) będą wymagały coraz większych nakładów.
Z dziedziczeniem z OFE to nie przesadzaj. Jak zasadnicza grupa ludzi w to wejdzie to nie wiem czy będzie co dziedziczyć.
Rząd już położył łapę na ponad 60% składki, która leciała do OFE. Dlaczego za np 10 lat nie miałby tego samego zrobić?
Upadek ZUS to tylko kwestia czasu, ale im później to się stanie tym huk będzie większy.
Upadnie wówczas jak będziemy społeczeństwem dziadków za 30 lat. A kto się będzie liczył z dziadkami? Myślisz, że będą się bać protestów dziadków, że im lagą przyłożą?
Najlepsze rozwiązanie: po osiągnięciu wieku emerytalnego wyjazd. Bóg wie gdzie ale najlepiej alkohol,kobiety, dragi i śmierć. Dlatego OFE uważam za bezsensowne, bo nasz kapitał nie zarabia tylko opłaca pedziów w błyszczących garniturach, którzy lansują się, że znają się na rynku finansowym w wieku 25-27 lat.