|
A my tak ochoczo i chyba na wyrost przyjęliśmy, że Stan w Krakowie chce zostać.
Może się okazać, że ma dość:
- prowizorycznego działania,
- zerowego budżetu na realizację swoich celów,
- szefa marionetki,
- właściciela furiata bez strategii i pomysłu na klub,
- klubu bez infrastruktury i systemu szkolenia,
- notorycznego niespełniania obietnic przełożonych
Na jego miejscu już dawno miałbym nagraną posadę w cywilizowanym piłkarsko kraju. Pamiętajmy, że ten facet ma inne oczekiwania dotyczące profesjonalizmu przełożonych niż Bednarz i inne wynalazki.
|