Wyświetl pojedynczy post
Flamaster
Senior Member
 
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#412
Stary 06.03.2012, 16:17
A kto miał pewność, że Lewandowski w krótkim czasie stanie się zawodnikiem europejskiego formatu? Równie dobrze mógł być kolejnym przeciętniakiem, którego media wykreowały na nową nadzieję polskiego futbolu. Pamiętajmy, że poziom pierwszej ligi jest słabiuteńki, a fantazja gazet ogromna.
Bardzo prawdopodobne, że nawet pomimo niewątpliwego talentu, Lewandowski kariery w Wiśle by nie zrobił. Skorża chciał grać jednym napastnikiem, którego Robert musiałby wygryźć. Nie muszę przypominać, że Brożek był wówczas w życiowej formie. Lewy dostawałby możliwość gry w końcówkach meczów, mógłby się spalić i zostać szybko skreślony. Tymczasem Bendarz dostałby po głowie za to, że nie potrafi ocenić umiejętności zawodnika.

Ktoś napisał, że Stan Valckx gwarantuje stabilizację. Odejście m.in. Dudu, Nuneza, Diaza, Pareiki, to według Was stabilizacja? W Wiśle doszło ostatnimi czasy do pewnej przesady z ilością zagranicznych zawodnikow. Rozumiem argumenty, że jakości należy szukać poza granicami Polski. Nie mozna jednak przesadzać. Polacy inaczej identyfukują się z klubem. Powinni być solidną podstawą drużyny. Musi być jakiś trzon, ktory będzie gryzł trawę za ten zespół i jednocześnie zmobilizuje zagranicznych zawodników. Jeśli nie ma takiego Sobola, Głowackiego, czy innego Baszcza, to nie ma kto ryknąć na stranierichi, którzy po nieudanym zagraniu się uśmiechną i pomyślą: "Kurde, zapomniałem sprawdzić, czy doszedł przelew z klubu".
Niejaki Markus przekonywał, że jakość = zagranica. Zadam więc pytanie: Czy Bunoza bije na głowę Piotra Celebana? Czy Kirm jest lepszy od Tomasza Kupisza? a może taki Tomasz Cywka jest dużo gorszy od Nuneza?

Wolałbym, żeby trzon drużyny stanowili solidni Polacy, których wspomagałyby zagraniczne gwiazdy. Trzech zawodników, którzy zarabiają potężne pieniądze, a nie dziesięciu przeciętniaków.